Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Dlaczego od 30 lat nie zagrali żadnego koncertu w Basildon?? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 13, 2016 9:11 am
Posty: 71
Lokalizacja: human after all
 
Post Dlaczego od 30 lat nie zagrali żadnego koncertu w Basildon??
Z tego co tam się przeglądalam ich trasom koncertowym na wikipedii , to w Basildon grali tylko (oficjalnie) w St. Nicholas School, wtedy kiedy zaczynali 14 czerwca 1980? 28 kwietnia 1981 – Basildon (Wielka Brytania) – Sweeneys ,10 listopada 1981 – Basildon (Wielka Brytania) – Raquels i to koniec koncertów w RODZINNYM JAKBY NIE PATRZEĆ MIEŚCIE! Jak myślicie, ze to z powodów finansowych nie grają w takich małych miejscowosiach (99 tys mieszkańcow)! Moze wychodza, za załozenia, ze Londyn jest dosc blisko Basildon, to sobie ich koledzy szkolni mogą dojechac na koncert jak chca do Londka! Czy po prostu mają jakas niechęć do tego miejsca? Czy w ogole oni byli "DOCENIENI " W SWOIM mieście? Maja jakieś nie wiem nagrody od burmistrza miasta, pomniki:) czy cos? Czy , ktos ma zna relacje z ich pierwszych włąsnie koncertow w tym rodzinnym miescie? Wiadomo, pewnie tam duzo znajomych ze szkoły, przedszkola, żłobka pierwszej pracy itp? Czy ktos im stamtych rejonów nadepnął na odcisk, czy szkoda im (w koncu to juz super extra, znana bogata grupa muzyczna) czasu na taka małą miescine? Martin w książce "Obnażeni" i " jego autobiograficznej niezbyt pochlebnie wypowiadał się o mieszkańcach swojego miasteczka, ze dziwnie patrzyli na jego sceniczny "wygląd", ze wygladał dla nich jak "dziwak" , czy tez "zniewiesciały pedałek", ze smiali sie z jego na czarno pomalowanych paznokci i ze tam w tym miescie jak w jego piosence to mozna było tylko "zapijac" smutki."Szczerze mowiac, w Basildon nie było zbyt wiele do roboty. Mogłeś, albo kraść samochody, albo chodzić do koscioła" Andy o Basildon. Media muzyczne i krytycy w Wielkiej Brytanii z kolei zawsze szuladkowali ich chyba, tylko, ze wzgledu na pochodzenie, własnie z "małej miesciny" jaka było Basildon. "Oni nie pochodzili z Machesteru, Londynu czy Edynburga. Pochodzili z Basildon, ktore było prawie takie jak Neasden, tylko, ze lezy w Essex! Kwestia Basildon było podnoszona w kazdym wywiadzie w troche sarkastyczny sposob, przynajmnie na poczatku ich kariery. Nie wiem czy miało, to wpływ na postrzeganie zespołu przez brytyjczykow. Byc moze , gdyby pochodzili z Londynu czy Liverpoolu , byliby brani troche bardziej powaznie" Daniell Miller . "Kazdy inny zespó , zwłaszcza niemiecki, ktory waliłby w blache falista, nosił skorzane mini i otaczał wszystko popowa wrazliwoscia, natychmiast miałby wokół siebie pyskate nastolatki, sikajace z emocji w majty, ale poniewaz 4 panow było z Basildon, najczesniej zamyka ich sie na klucz w kredensie"
Wiec jak widac, moze wk...wiało och to, ze jakis glupi ludzki snobizm nie pozwalał im az tak szybko zdobyc popularnosci w mediach, radiu (nie traktowali ich tam powaznie), gdyby nie byli z pieprz...nego Basildon. Jest taka troche w ludziach segregacja ludzi , przynajmniej na poczatku znajomsci, ma to skad pochodzisz! O z małej dziury, łe to pewnie jestes zacofany i w ogole.
Martin o Basildon" Szczerze nienawidziłem Basildon. Chciałem stamtad jak najszybciej sie wydostac. Mysle, ze granie w zespole było ucieczką. W Basildon nie było co robić. To jest z tych miejsc gdzie sie pije, bo nie ma wyboru"!
Martin tez opowiadał, ze było tam wiele niebezpiecznych miejsc, ze ludzie tam mieszkajacy czesciowo byli albo przesiedleńcami, ktorych nie łaczyły ani wiezi , ani tradycja, albo ludzie ktorzy trzymali sie hemretycznie tylko w swoim srodowisku rodiznnym. TYLKO ZASTANAWIAM, SIE BO CZŁOWIE LUBI WRACAC DO KORZENI, DO STARYCH ZNAJOMYCH, POKAZAC SIE W SWOIM MIESCIE, NAWET JAK SIE ZROBIŁO KARIERE NA SWIECIE? CZEMU Depeche Mode JUZ OD 30 LAT NIE ZAGRALI ANI JEDNEGO koncertu w Basildon (oficjalnie)>? znalazłam wywiad z lokalnym dzienniakrzem z Basildon i on o zespole "no romance in china" nie wypowiadał sie z super entuzjazem , fakt, ze to dopiero złe dobrego poczatki, ale wypowiedz była o tym, ze Andy był "beznadziejnym gitarzystą" i fakt, ze to mogła byc prawda, do dzisiaj Andy wiertuozem sam nie jest, ale wiadomo jak przyczynił sie do powstania dm i jego osoba nie jest w zespole bez znaczenia. Nie cierpie ludzi , ktorzy sie z niego smieja, to pokazuje jacy oni sa, a nie jaki jest Andy. Moze nie jest Santaną, ale to jednak on jest znanym członkiem dm, a nie ci co go chetnie "wysmiewaja"! Ciekawa jestem, czemu nie chca grac Basildon!


Pn mar 26, 2018 12:22 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 02, 2010 19:35 pm
Posty: 554
Lokalizacja: Włocławek
 
Post Re: Dlaczego od 30 lat nie zagrali żadnego koncertu w Basild
Skoro nie przepadali za swoim miastem i jest tak małe to koncert niezbyt ma sens. Każdy znajomy, kto chciał ich zobaczyć już dawno wybrał się do innego miasta np. Londynu. Zbyt małe miasto i pewnie nawet nie ma sensownego obiektu. Poza tym jakby ogłosili tam koncert to by była mega okazja dla fanów z całego świata zobaczyć ich w rodzinnym mieście i koncert byłby zapełniony devotees zamiast znajomych.


Wt mar 27, 2018 1:09 am Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by (c) 2002 Sven Plaggemeier www.depechemode.de, modified by PFDM Team