Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Stu forumowiczów, którzy wstrząsnęli PFDM. 
Autor Wiadomość
 
Post 
20 - nancy boy

nancy boy. nancy boy to faworyt forumowych nastolatek. Wiadomo, długie włosy, gadana i jazda. Zyskał dużo większy poklask po tym, jak zapuścił brodę i pokazał kilka swoich odważnych zdjęć. nancy boy nie pisze o pierdołach, nie pisze w spell, w speak - bardzo rzadko. Jedynym miejscem psot dla nancy'ego jest prywatna korespondencja z wyżej nadmienionymi wielbicielkami. nancy zna Petera z EW3 i w czasach wielkiego napięcia przedPTA-owego (to coś gorszego niż zespół napięć przedmiesiączkowych) rzucał nam raz za razem njusy ze stajni naszych ulubieńców. Będziemy za to mu wdzięczni do końca naszych dni.

nan-cy-boy I'm looking for a good time
nan-cy-boy I'm ready for your love...


Śr sty 31, 2007 20:00 pm
 
Post 
19 - fLEXIBLE

Hmmm. fLEXIBLE (dla ziomali po prostu flexi) to wyjątkowa zupełnie postać. Jest pierwszą forumowiczką, która założyła wirtualny harem tzw. e-harem. Należą do niego rolek, kwiat, miszka, mort i ja. Ktoś jeszcze flexi? flexi poza chłopcami interesuje się sztuką, na temat której moźe długo ten teges z kwiatkiem. Też bym tak chciał, bo kto by nie chciał? Lubi zwierzęta i jest w posiadaniu kota Leona. flexi biegle włada najbardziej podniecającym językiem świata czyli hiszpańskim.

fLEXIBLE - Vamos a la playa oh oooooh oh


Śr sty 31, 2007 20:32 pm
 
Post 
18 - Poldek

Poldek to depesz najczystszej krwi. Od trzech pokoleń jest w prostej linii z samymi depeszami. Ma swój własny, niepowtarzalny styl i z drwiną spogląda na tych, co z takiego stylu zrezygnowali, lub w ogóle go nie rozważyli. Znamy Poldka jako miłośnika muzyki elektronicznej, krótkich wystylizowanych włosów i czystej odzieży. Na forum, oprócz wyrażaniem tęsknoty za starymi dobrymi latami 80-tymi i kultywowaniem pozostałości po tym okresie, Poldek wyróżnia się jeszcze bardzo pięknym składaniem życzeń innym forumowiczom. Wszyscy piszą jakieś "100 lat" czy "wsiego dobrego" - takie to na "odwal się". Nie Poldek. Sami popatrzcie :
Poldek napisał(a):
[...]życzę głębokiego rozwijania depeszowskiej fascynacji we właściwym kierunku,odkrycia wielu ciekawych elektronicznych zespołów,za..bistych zlotów i ogólnie wszystkiego lepszego w dniu urodzin! :]
I to nie wyjątek, lecz reguła. Poldek wie dobrze, że przy takich okazjach należy się szacunek drugiej osobie i pisanie całymi, okrągłymi zdaniami jest jak nabardziej wskazane.

Poza tym Poldek raz napisał śmieszny dowcip : Przychodzi depesz z zebrą na sznurku ,do fotografa,a on: "color ,czy cz-b?". No i ma równie ciekawe sny jak ALISSON, a mianowicie raz mu się śniło, że był tamponem.

Życzę sobie i Wam wszystkim więcej Poldka.


Śr sty 31, 2007 21:12 pm
 
Post 
17 - BLADY

Weteran polskiego ruchu depeszowego. Był na tylu zlotach i poznał tylu fanów, że spokojnie mógłby napisać Leksykon Polskich Fanów Depeche Mode, opisując kto gdzie był, z kim wówczas chodził, jakie było jego/jej ulubione wino - takie rzeczy. Głównym zajęciem BLADEGO na forum jest albo udostępnianie linków do bootlegów, albo zbieranie młodzieży przy wirtualnym kominku i opowiadanie im o starych, dobrych, czasami brutalnych czasach. O zlotach, o niepowtarzalnej atmosferze, o bójkach, o PKP. BLADY ma mnóstwo czasu dla młodszych fanów. Jego pozostałe dwa ciekawe momenty to zrobienie dymu w temacie o U2 i rozszyfrowanie słynnego "What about pizza?"

Cytuj:
BLADY kiedys stwierdzil, ze:
"Depeche Mode nie ma piosenek!
Piosenka moze byc: 'szla dzieweczka do laseczka'"


BLADY - nie taki blady


Śr sty 31, 2007 22:16 pm
 
Post 
O wilku mowa : 16 - ThePesH

ThePesH był kiedyś b. aktywnym członkiem forum i zarazem moderatorem. Minęło parę lat i ni z głupia frant ThePesH przestał być modem. Tak mi się przynajmniej wówczas wydawało, że poszło o nic. Do dziś nie znamy szczegółów tych dramatycznych dni, lecz wiemy, że w zawierusze uczestniczył Jari, co w sumie sporo wyjaśnia. ThePesH wrócił stosunkowo niedawno, dzięki czemu odzyskał nawet swój trudny do pisania nick. ThePesH nie lubi JAK LUDZIE NA FORUM PISZĄ WŁAŚNIE TAK. Jest b. przywiązany do tzw. za przeproszeniem "netykiety". Pisanie wielkimi literami podobno ma oznaczać krzyk. A szept?
Tego ThePesH nie lubi, natomiast uwielbia w wolnym czasie strzelać do innych ludzi, tak dla zabawy.

ThePesH


Ostatnio edytowano Śr sty 31, 2007 23:03 pm przez alan_nis, łącznie edytowano 1 raz



Śr sty 31, 2007 22:56 pm
 
Post 
15 - mateuszkomarnicki

Mateusz wpadł na świetny pomysł tworząc swój nick jako jego własne imię i nazwisko. To na początku. Potem Mateusz, jak każdy młody fan, prześcigał się w komplementach i udowadnianiu wiedzy o zespole starszym użytkownikom. Kilku z tych starszych w końcu stwierdziło : "No, no, ten mateusz to nie jakiś depesz palcem robiony. Poważna sprawa". Mateusz wykazał się niezwykłą kreatywnością, projektując stronę internetową poświęconą filmowi "101", a właściwie to tylko koncertowi w Pasadenie. Strona zawierała zrzuty z filmu i była okraszona wnikliwymi komentarzami typu : "Już wychodzą".

Po tym bezsprzecznym sukcesie mateusz odkrył w sobie nienawiść do Niemców (tych z RFN) i nie omieszkał nas o tym kilkakrotnie poinformować. Nie był to najbardziej udany manewr, gdyż naszemu bohaterowi dano tzw. ostatnie ostrzeżenie. Następnie Mateusz tak z nudów zainfekował skrzynki emailowe kilku użytkowników forum. To też jakoś rozeszło się po kościach. Ostatecznie Mateusz zażądał od chrissa akcesji do naszych prywatnych, forumowych skrzynek. Chriss się wahał, porozmawiał z rodzicami Mateusza, tłumacząc im, że to nie wypada czytać cudze listy.

Po tej osobistej porażce Mateusz założył własne forum, gdzie czyta i sam tworzy PM-y innym forumowiczom (devotees)

mateuszkomarnicki - wiem, że to czytasz. Fajnie jest na forum, prawda?


Cz lut 01, 2007 12:01 pm
 
Post 
14 - ewysz

Ewysz jest z Poznania, z dobrego domu (jak dziecko uczy się grać na pianinie, to musi być to dobry dom). Swoją przygodę forumową zaczęła podczas prawdziwej burzy hormonalnej, co kilka razy w sumie wyszło. Ewysz nie była lubiana, pisała często i gęsto rzucając raz za razem średnio śmieszny żart. Aż zdarzył się przełom, a właściwie dwa przełomy.

Pierw, tuż po premierze internetowej teledysku "Precious" (już bez tego "light on Dave") ewysz wysmażyła interpretację, czyli co Uwe miał na myśli. I co się okazało? Że Uwe dokładnie studiował biografię Martina, że badał jego relacje z dziećmi i w każdej sekundzie tego wideoklipu umieścił mniej lub bardziej widoczny symbol, odniesienie do tragedii Gore'a. Ta szokująca recenzja spowodowała natychmiastowy awans ewysz do ścisłej ekstraklasy depeszowskiej.

Drugim przełomem było zdominowanie tematu o "podobnych". Okazało się wówczas, że ewysz potrafi pieprznąć niezwykle konkretnie, powodując wybuch śmiechu wśród znudzonych forumowiczów. Efekty działań ewysz w tym temacie doprowadziły mnie do łez (udało się to jeszcze trzem innym osobom, o których wspomnę niebawem).

Nie byłem obecny na forum, kiedy ewysz założyła temat "forumowi ruchacze" i nie wiem co w nim było, lecz sama nazwa tematu jest najlepszą w historii tego forum. Nie rozumiem, czemu nie ma ewysz z nami.

ewysz - hehehehe


Ostatnio edytowano Cz lut 01, 2007 12:32 pm przez alan_nis, łącznie edytowano 2 razy



Cz lut 01, 2007 12:26 pm
 
Post 
13 - beat rycze

Beat rycze to wyrazista postać. Dziewczyna, przystojna, ostra, wulgarna. Główną, najbardziej znaną wpadką beat rycze było założenie tematu o symboliźmie, w którym to beat rycze chciała pogaworzyć o symbolach. Eeeer, kilka osób zwróciło jej uwagę, że symbolizm "nie na tym polega tak naprawdę", co wprawiło ją w prawdziwą furię. Postanowiła ( i słusznie) że w związku z tym nie ma co się wysilać, gdyż widocznie nie ma o czym - z takimi matołkami jak my - rozmawiać.

Od tego czasu beat rycze zajmuje się wytykaniem błędów innym. Celuje zwłaszcza w dziewczęta, w dziewczęta, które sporo piszą. Beat rycze opublikowała sporo swoich zdjęć, lecz najlepsze jej foto znalazł roland. Było to na ulicach jednej ze stolic byłych republik (chyba Erewań, ale pewny nie jestem) gdzie beat rycze pozowała z pomarańczową reklamówką.

Beat rycze lubi Michaela Hutchence'a i Elvisa Presley'a (obaj oczywiście żyją i mają się znakomicie). Ponieważ nie było jej dane spotkać choćby jednego z nich beat rycze ma obecnie bardziej przyziemne marzenie. Otóż marzy o "przeszczepie fiuta", który miałby w jakiś nieznany dla mnie sposób ją uszczęśliwić.

beat rycze - Wygrałem raz dla niej plakat.


Ostatnio edytowano Pt lut 02, 2007 1:50 am przez alan_nis, łącznie edytowano 1 raz



Cz lut 01, 2007 13:11 pm
 
Post 
12 - jack

Jack był pierwszym swawolnikiem na forum Depeche Mode. Młodszym forumowiczom warto przypomnieć, że na początku wszyscy byli tutaj skrajnie poważni, same rzeczowe dyskusje, poważne tematy....no i był jack.
Jack posługiwał się dość prostym poczuciem humoru, który bawił mnie w miarę często. Nie stronił od ostrego języka, za co otrzymywał częste reprymendy w postaci grożącego palca Carli. Razu pewnego jack opublikował swoją fotografię. Wszyscy spodziewali się młodego człowieka odzianego w dres, z wyrzeźbionymi tricepsami. A tymczasem jack okazał się być sympatycznym kolegą, lubującym się w grilowaniu dla całej rodziny.

Jack wyznał raz, że genezą jego nicku jest imię syna Dave'a Gahana, że niby to fantastyczne być jego synem. Forumowy jack bardzo zazdrościł Jackowi Gahanowi, choć nigdy nie powiedział czego tak dokładnie.
Wszyscy wstrzymaliśmy oddech, kiedy jack oświadczył, że wybiera się wraz z nami do Stodoły by podziwiać DJ-a w akcji. W Stodole nikt go nie mógł znaleźć, podobnie jak na forum po tej imprezie.

jack - Jako pierwszy wstrząsnąłeś forum. Cześć Tobie.


Cz lut 01, 2007 13:59 pm
 
Post 
11 - krzysiek

Krzysiek kilka razy wstrząsnął forum w wielkim stylu. Krzysiek lubi muzykę, politykę, tematy społeczne i piłkę nożną. W tematach muzycznych krzysiek zasłynął jako jedyny, który miał czelność zjechać od początku do konca PTA.
Ubliżył tej płycie tak ostro, że stwierdził (całkiem na serio), iż ostatnia płyta Kombi jest lepsza (Kombi to taki zespół, którego perkusista wyglądał w latach 80-tych jak bojownik Hamasu) nie wspominając oczywiście o nowszym projekcie DeVison.

W polityce krzysiek zasłynął tym, iż jako jedyny przewidział niepowstanie koalicji POPiS (nawet Easy nie był tak sceptyczny). Oklaski za to. Krzysiek obserwuje scenę polityczną niezwykle wnikliwie i z gracją krytykuje wszystkich za wszystko. Jest mistrzem rzeczowej szermierki na argumenty.

Piłka nożna to kolejne hobby krzyśka. Ogląda wszystkie możliwe mecze i dzieli się z nami swoimi bezcennymi uwagami nt. zawodników, trenerów i ich perspektyw. Raz ośmielił się nazwać Krzynówka Jacka najlepszym lewoskrzydłowym w Europie - odważna teza nie powiem. Podjąłem dyskusję na ten temat i zostałem zrównany z ziemią.

krzysiek - Nasze rendez vous, tylko w wyobraźni. Rendez vous moich snów


Cz lut 01, 2007 14:19 pm
 
Post 
Zapraszam na przerywnik muzyczny : http://www.youtube.com/watch?v=P9uAacgLBHw


Cz lut 01, 2007 14:20 pm
 
Post 
10 - vagabond

W skrócie to vagabond przyszedł, porozstawiał nas po kątach i sobie poszedł.
Ponieważ vagabond udzielał się zarówno w poważnych tematach jak i w nocnych markach, to każdy bez wyjątku nie był już tak chętny do pisania czegokolwiek, żeby tylko nie wystawiać się vagabondowi na strzał.
Vagabond pozostawił po sobie trochę postów, lecz tego najlepszego nie ma w archiwum. Na szczęście ja nie zapominam takich perełek, więc postaram się odtworzyć z pamięci drugi, najlepszy post w historii tego forum. Temat : "Depeche Mode wszędzie", autor : vagabond, treść postu : "Myłem dziś zęby robiąc szczoteczką okrężne ruchy w kształcie litery 'O'. 101 ". Hehehehehe.

Innymi ciekawymi monemtami vagabonda była propozycja dla Agi by wysypała zboże na tory, oraz tekst skierowany do Ewelinki, która właśnie zaczynała lekturę "Cierpienia młodego Wertera" :
vagabond napisał(a):
Ewelinka, na końcu Werter strzela sobie w łeb.

Znakomicie.

vagabond - z twarzy podobny do Bolesława Chrobrego.


Cz lut 01, 2007 15:15 pm
 
Post 
9 - DeMia

O DeMii mozna napisac sporo, lecz ja postawię sobie wyżej poprzeczkę i postaram się coś sklecić nie wspominając nic o jej biuście.

DeMia miała wiele momentów na forum i dobrych i tych gorszych. Pamiętam, jak dziś, w czasie gdy zbierało sie konklawe, wszyscy forumowicze okazali się być ekspertami od spraw papieskich. DeMia nie aspirowała do takich tytułów i w sobie i nam znamym stylu oznajmiła, że papieżem może być ktokolwiek, oby tylko nie był czarny. Udało się w sumie.

DeMia jako typowy prawicowiec głosowała w ostatnich wyborach na jakiegoś neo-nazistę. Fair play DeMia. Lecz na podstawie tego nie wolno wyciągać pochopnych wniosków. DeMia nie raz potrafiła dowalić samemu krzyśkowi (pozycja 11) i to bardzo rzeczowo i na temat. Nie bez powodu nazywa siebie "kobietą z jajami".

Długo nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale DeMia okazała się być bardzo śmieszna. W czasie zdecydowanie najlepszego momentu w historii tematu "mini-pogaduszki", DeMia doprowadziła mnie do łez zdjęciem pewnej wilczycy odzianej na żółto-czarno. Bezcenne. Tak na marginesie, to po tej pamiętnej nocy był dość spory dym i nagonka między innymi na DeMię, za to że miała czelność nie pisać o problemach z owulacją, lecz wklejała jakieś durne zdjęcia.

Kocham Cię DeMia. 80F.


Cz lut 01, 2007 15:40 pm
 
Post 
8 - krzychal

No i tu mam przechlapane. Mówimy partia - myślimy Lenin, mówimy forum - myślimy krzychal. Krzychal, mówiąc delikatnie, trzęsie tym forum. Jest organizatorem przeróżnych inicjatyw, konkursów, zabaw. Ma wiele pomysłów i zapewne w tej chwili myśli, jak tę listę przekuć na dvd (ja nie wiem, choć też o tym myślę). Krzychal obdarzył społeczność forumową dwoma rarytasami. Pierw udostępnił katowicki koncert, bo przecież, to był "nasz koncert", a później sam zmontował zgrabny dokument o swoich wojażach po Europie. Publiczność była zachwycona.

Ta sama publiczność nazywa krzychala "naszym forumowym Corbijnem", gdyż krzychał ma smykałkę do robienia udanych zdjęć. Zastanawiam się tylko dlaczego akurat Corbijn? Czyżby społeczność forumowa nie znała innych fotografów? Niemożliwe.

Nie wiem, czy też tak jest z Wami, ale w moim przypadku krzychal jest najszybciej odpowiadającym forumowiczem na PM-y, a przecież oczywistym jest, że dostaje ich setki, głównie z pytaniami typu : "krzychal powiedz mi, jakie to uczucie być tak sławnym depeszem?".

Krzychal pochodzi z Wołomina. Ja też. Dobre, co?

krzychal - numer 8, tak jak Wayne Rooney.


Cz lut 01, 2007 16:41 pm
 
Post 
7 - kwiatek

Kwiatek to największy forumowy artysta. Zaczynał swoje forumowanie w tylko nieco lepszym stylu niż ja - czyli fatalnie. Dziś jest - nie bójmy się użyć tego słowa - bożyszczem. Kwiatek interesuje się sztuką i dziewczynami (w sumie to jedno i to samo). Swoje talenty malarskie kwiatek rozwija obecnie na ASP w Łodzi i jak widać, nie bardzo ma czas ostatnio na takie dyrdymały jak forum.

Poza malowaniem (widziałem raz na żywo jego pracę, we Wrocławiu) kwiatek robi najlepsze zdjęcia na forum. Zwykle sobie i swoim alter-ego. W tym miejscu nalezy wymienić dwie niezapomniane kreacje : Muchhamed Mułła Al Zaziri oraz Moherowa Wanda ("święta, święta i po świętach). Wanda zrobiła nie mniejsze zamieszanie niż ta lista.

Kwiatek nie stroni od damskiego towarzystwa, które leci na tego typu ludzi - lekko wulgarnych, lecz artystów. Jak już wspomniałem kwiatek należy do e-haremu fLEXIBLE. Tak gwoli ścisłości, to był jego pierwszym członkiem.

kwiatek - "zadzwoń do kwiatka"


Cz lut 01, 2007 17:21 pm
 
Post 
6 - Easy tiger

No dobra. Wielu z Was pewnie nie przepada za izim, ja natomiast uważam, że to najbystrzejszy człowiek na forum. Easy tiger przepada za polityką i historią najnowszą i zwłaszcza w tych tematach się udziela. W tematach politycznych Easy się pojawia, walnie świetny post, czeka, zostaje wyśmiany zupełnie bez ładu i składu i pisze dalej. I tak w kółko.

Kilka razy obiecał sobie, że już nie wejdzie do tego tematu, że nie będzie się udzielał, no ale wszyscy wiemy jak to jest. To tak jak z tym nastolatkiem, którego rodzice przyłapali na onanizowaniu się, po czym ów nastolatek obiecuje sobie, że "już nie będzie". To normalne, że w końcu pęka. Natura.
Także Easy wciąż pisze o tym i o owym i całe szczęście. Ja czytam jego posty z prawdziwą przyjemnością.

Raz wyznałem Easy'emu, że chciałbym pisać takie posty jak on. W odpowiedzi dostałem identyczny tekst. Czy to nie piękne, że jesteśmy świadomi swych ograniczeń, jednakże końcem końców dochodzimy do wniosku, że w swojej dziedzinie jesteśmy utalentowani? To najpiękniejsze.

Widziałem raz Easy tigera na żywo. Wyglądał jak celebrity - bez kitu.
Tak się podobno wygląda, jak pobędzie się trochę w Meksyku.

Easy tiger - "Może byś wrócił do Easy tigera? To jest świetny koleś - pracowity i lojalny, lubię go i cenię. Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom. Ch*je precz!"


Ostatnio edytowano Cz lut 01, 2007 17:37 pm przez alan_nis, łącznie edytowano 1 raz



Cz lut 01, 2007 17:35 pm
 
Post 
5 - Jari

Jari był członkiem forum Depeche Mode, mimo że wcale za Depeche Mode nie przepadał. Dawał temu wyraz wielokrotnie, wypominając zespołowi brak pomysłów i brak Alana Wildera. Pisząc o Jarim, nie można nie wspomnieć o Alanie, gdyż są to przyjaciele. Jari, trzeba przyznać, pisał o muzyce wcale ciekawie, skupiając się głównie na swoim zespole Cabaret. Jari lubił i przyjaźnił sie również z Robertem Gawlińskim (Gawliński-->Wilki-->Baśka).

A więc o co tyle szumu? Jari, wraz ze swoim zespołem nagrali teledysk do jednego ze swoich utworów. Główną postacią wideoklipu był chriss (ten od forum Depeche Mode). Wydawało się, że ciepłe stosunki będą trwać wiecznie. Jednak do czasu. Pewnego dnia zakotłowało się w temacie o Cabarecie, poleciał ThePesH, a Jari, delikatnie mówiąc, zwariował.

Nie wiem o co wtedy chodziło, ale dym był straszny i trwał dobry miesiąc, albo i dwa - nie pamiętam dokładnie. Jari odkrył największy spisek na forum. Moderatorzy na polecenie admina mieliby dać do zrozumienia Jariemu, że temat o Cabarecie zależy od istnienia forum, a nie odwrotnie.

Mój Boże, komu się wtedy nie oberwało...Nie mówiąc o chrissie, to chyba mort leżał na urazówce najdłużej. W końcu (nie wiem czemu trwało to tak długo) Jari i jego prawa ręka - Hien zostali usunięci z forum. Lament na forum po ich odejściu można porównać do lamentu po śmierci Kim-Ir-Sena.

Doszły mnie słuchy, że Jari jest teraz 'devotee' i zdradza całą prawde o przeciętnym Depeche Mode innym forumowiczom.

Jari - "Ran Twoich nie godnam całować"


Cz lut 01, 2007 18:33 pm
 
Post 
4 - mort

Mort lubi muzykę, jak my wszyscy. Różnica jest taka, że mort się na muzyce zna i umie o niej pisać :
mort napisał(a):
Ten numer ani nie ma nic wspólnego z COMATOSE, ani nie jest bardziej od COMATOSE pogięty... Inne konstrukcja, inne brzmienie... jubilerska robota, fantastyczny numer, znakomita wokaliza. Smyczki i gitara w refrenie lekutko jak z soundtracku do Bonda :wink:
Rozumiecie o co mi chodzi towarzysze? Ja się oczywiście z powyższym zgadzam, tylko za cholerę bym tego tak zgrabnie i dobitnie nie ujął (to opinia nt. Macro). Mort słucha wszystkich zespołów na świecie, co nie znaczy, że je wszystkie lubi. Uczulony jest zwłaszcza na tzw. "pierdzącą elektronikę" - i wszystko jasne. Poza pierdzącą elektroniką mort lubi się popastwić nad konkretnymi osobowościami. Tyrady na temat sukcesu projektu Paper Monsters są jego pasją. Zaczęło się na początku istnienia forum i trwa chyba do dziś. Mort siedzi jako jedyny w tych tematach bez przerwy. Jego wpisy w temacie "czarna lista" to idealna odtrutka na kiepski nastrój :
mort napisał(a):
Oż ja nieuważny... zapomniałem o moich ulubieńcach z AND ONE!!! Nie wiem, z jakiej części Niemiec pochodzą, ale mentalnie i artystycznie to jest NRD. Prymitywne, plastikowe i bezdennie głupie. "KOMPUTER, MASZINEN, PANCERMENSZ"....
Say "Goodbye, Germany"........................
Hehehehe. Rozumiecie o co mi chodzi towarzysze?
Oczywiście są zespoły, które mort lubi, ale ja nie jestem w stanie nawet bezbłędnie przepisać nazw tych zespołów.
Mort obecnie jest modem i odnoszę wrażenie, że lubi tę posadę jak koń owies, tzn. tak samo jak lubiła ją comatose.

mort - Nie ma żony. Ma małżonkę.


Cz lut 01, 2007 19:31 pm
 
Post 
3 - roland tb808

Znany również jako flop wykrzyknik, dla koleżanek Jacek, a w chwilach uniesień po prostu Dżako. Roland to żywa legenda forum. Jest wybitnym znawcą muzyki i jest jedynym specjalistą na forum od dyskografii. Tzn. nie że wie kiedy jaka płyta wyszła, jak się wabiła i jakie były piosenki. Roland zna numery katalogowe wydawnictw, zna na pamięć treści książeczek (wraz z podziękowaniami) z płyt, zna się na tym.

I to by w sumie wystarczyło, aby zająć wysokie miejsce, lecz jest tego "towaru" i argumentów "za" dużo więcej. Zacznijmy od najważniejszego. Roland jest twórcą najlepszego tematu w historii tego forum, tematu o Clinch Mountain Boys. Ignorowanie tego tematu powinno być karalne, z niego to pochodzi najlepszy post w historii. Oto on :
roland tb808 napisał(a):
Set to oni zmieniają co koncert. To elastyczna kapela.
9 słów, ale jakich - mistrzostwo świata.

Roland udziela się również w pozostałych działach. Opowiada nam o swoim kocie o wdzięcznym imieniu Buras, o fascynacji betonem, o wyczekiwaniu zimy i śniegu, zdradza nam sekrety swojej diety. Aby rzetelnie opisać dietę rolanda należy zacząć od podstawowego założenia, że cytuję : "Jedzienie bez mięsa to ch*j, nie jedzenie". W związku z tym roland konsumuje dwa kebaby (pod rząd) dziennie i słoik buraczków z Krystmaru.

Roland nie stroni również od mini-pogaduszek. Wchodzi doń zwykle późnymi wieczorami i zazwyczaj wkleja przeróżne fotografie (o tym z beat rycze już wspominałem. To było właśnie w mini). Owe fotografie mają porażającą siłę. Pamiętam jak płakałem ze śmiechu tylko dlatego, że roland wstawił zdjęcie owczej wełny.

A więc podsumujmy : BONG, Klinczoteki, Buras, dziadek mróz, Krystmar no i Liroy.
To o Tobie, sis.

roland tb808- bohater mojej bajki


Cz lut 01, 2007 20:22 pm
 
Post 
2 - chriss

Z tego co słyszałem chriss założył to forum, także to już wystarczy by być w czołówce, bo czy może być większy wstrząs forum niż wymyślenie tegoż? No, okazuje się, że może, ale o tym w następnym poście. A więc chriss rządzi. Ni e tylko rządzi, pisze tez sporo postów, co nie jest tak częste wśród administratorów innych forów. Głównym zajęciem chrissa jest poza pisaniem o Depeche Mode odpowiadanie na PM-y. Dostaje ich nieco mniej niz krzychal, ale w co trzecim są pogróżki, nekrologi i inne takie pierdoły.

Panuje powszechna opinia, że chriss źle rządzi. On już rządził, on oszukał, on musi odejść - powiedziałoby wielu. Chociażby Jari, czy ten co czyta PM-y. Z Jarim miał chriss zupełnie komiczną historię. Chodzi mi o ten teledysk, no bo co teraz zrobić? Nakręcić drugi? Rewelacja.

Chriss nigdy nie uległ i nie awansował mnie do moderatora, mimo tego co mu roodzia powiedziała w przypływie emocji. Pamiętacie? Miejsce 30 coś.
Dlatego też pierwsze miejsce poszło się grzać. Drugi jak Adam Miauczyński.

chriss - Czy musiało do tego dojść? Widocznie musiało, skoro doszło.


Cz lut 01, 2007 20:45 pm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by (c) 2002 Sven Plaggemeier www.depechemode.de, modified by PFDM Team