Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
A Broken Frame 
Autor Wiadomość
 
Post Re: A Broken Frame
Według mnie jest spójny, piosenki 1-8 w tym samym klimacie, bardzo ponure brzmienie, jedynie utwory 9-10 są nieco inne, ale i tak większość kompozycji to to samo brzmienie. A mi najbardziej się podoba książeczka.


So gru 08, 2012 17:00 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2012 17:30 pm
Posty: 196
Lokalizacja: Olkusz
 
Post Re: A Broken Frame
Dzięki 101DM i umieszczeniu "Leave in silence" na fb zdarzyło się, że wreszcie sięgnęłam po tę płytę.
Najwyższy mi świadkiem, jak bardzo się tego bałam.

Tymczasem nie jest najgorzej. Bałam się Kylie Minogue czy Ricka Ashleya, ale sporo utworów mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło.
Teoretycznie niby znam ABF od prawie dzieciństwa, ale pamiętam tylko See You, więc tak jakbym słyszała ją po raz pierwszy.

Płyta stworzona pod stereo. Pod przestrzeń i maksymalny nacisk na wykorzystanie zdobyczy techniki jak na ówczesne lata. Mam nawet wrażenie, że teraz te płyty nie brzmią tak "barwnie" jak na przykład ABF. Dziękuję sobie, że za zarobione niegdyś pieniądze na obczyźnie zakupiłam wieżę z zajedwabistymi 100W głośnikami i mogę USŁYSZEĆ tę płytę. Wraz z basami:). Ale o tym za chwilę. Zaczynamy!

Leave in silence - nie wiedziałam, że to oni wykonują. Obejrzałam teledysk na youtube, przysłuchałam się (zadziwiona, że to Depesze) i stwierdzam, że bardzo dobry utwór. Ciszej dodany wokal Dave'a, który nie brzmi ja Dave (to jego kończenie ("big drop" czy "last time" brzmi jak zawodzenie pań z Mazowsza i przypomina tym kogoś innego, jakiś inny zespół, ale nie wiem, jaki... może Duran Duran?). Syntezatory - aha! To o to się rozchodzi:) Zapowiada się ciekawie z tymi syntezatorami. Tak... typowo na lata '80;) I zaczyna się zabawa - kanał lewy, kanał prawy. Pięknie, po prostu pięknie:) - 5
My secret garden - muzycznie z pewnością ciekawszy niż linia wokalu. Ale mimo wszystko trochę mnie nuży. Takie wrażenie mam, że te same dźwięki z syntezatorów wykorzystano później w "It doesn't matter". ... hm niespecjalny -3,5
Monument - bardzo interesujący. Nie mogę powiedzieć, czy jestem na "tak" po pierwszych przesłuchaniach, ale zmusza do uwagi. Ciekawie wybrane i połączone dźwięki. po tym utworze w życiu bym nie powiedziała, że Depesze to komercha. Kolejna zabawa stereofonią. - 4,5
Nothing to Fear - dobry, całkiem dobry. Czysto elektroniczny, trochę brzmi jak podkład pod wokal miejscami, ale nie, że się czepiam. Mogę posłuchać i w przeciwieństwie do Meaning of love czy My secret garden nie mam ochoty go opuszczać. Podejrzewam, że fajnie by się przy nim prowadziło samochód- 4
See You - noooo, sentyment mam ogromny. Jeśli kto zapyta, ile lat jestem fanką tego utworu, to powiem, że z jakieś 25 - 27 pewnie. I wisi mi i powiewa, czy ambitny jest, czy też nie, ale jest boski, słodki, naiwnie czysty. Tego mi czasem potrzeba. A dziś jeszcze odkryłam bosko uwypuklone basy - w zwrotce, między zwrotkami, tak miejscami niby tylko, ale... to czyni tą piosenkę pełniejszą. Bez basów brzmi zdecydowanie płyciej. Aż mi płuca i wątrobę przybija do ziemi - to lubię:) Ach, moje ulubione powtórki "see you" na końcu... mordziapa mi się śmieje na wspomnienie jak jako małolat chciałam dokładnie zaśpiewać tak jak jest w piosence i nie zawsze z tym "see you" wchodziłam w odpowiednich momentach:))) Już wtedy wolałam wstawki wokalne mARTina ("that times change") niż wokal Dave'a, co poradzić...- ocena - oczywiście 5! Nawet 5,5.
Satellite - oj, coś czuję, że stanie się wkrótce jednym z moich ulubionych na tej płycie i możliwe, że nie tylko. Taka reggae-pieśń z tekstem przewrotnie pesymistycznym i wcaaaale nie niosącym miłość i pokój wszystkim ludziom. Lubię reggae, więc samo mi się kiwa przy tym utworze. Wokal Dave'a znów taki troszkę wycofany (cholera, a może to mój sprzęt?), ale wcale mi to nie przeszkadza. Dodatkowo jeden syntezator brzmiący momentami jak harmonijka ustna, drugi jak puzon chyba, inny z kolei jak flet... cudo! No świetny! Ach, te basy... Aż mi się endorfiny wydzieliły:) - 5,5
The Meaning of Love - porażka. wieś tańczy i śpiewa. Niesamowite, że ten sam zespół stworzył Judas czy Condemnation o Pipeline nie wspomnę. Niezbadane są ścieżki geniuszu. Przewijam -3
A Photograph of You - cóż... niezła huśtawka. Może mARTin o tej płycie myślał, gdy pisał tekst do "World in my eyes"? To z pewnością należy do najgłębszych głębin w przeciwieństwie do wcześniejszego "Satellite";) Nic więcej o tej piosence nie mogę powiedzieć - 3
Shouldn't Have Done That - Dave jest tzw. lead singer? Tak napisali na stronie oficjalnej... ja tam słyszę głównie mARTina. Zboczenie jakieś już mam... do rzeczy... bardzo dobry utwór, rewelacyjne podgłośnienia, świetnie wykorzystane stereo, bogactwo przeróżnych dźwięków. Ktoś mi biega po pokoju. A, nie! To muzyka:) Szkoda, że quadro nie weszło... to bym się nawet zaczęła bać. Zaciekawił mnie - do dalszego wsłuchania z pewnością... - 4
The Sun & the Rainfall - tak, tak, tak! Pieszczota dla moich uszu... ooo, jaka szkoda, że Dave zaczął śpiewać... tak fajnie szło. No, z tego byłby świetny instrumental. Wokal, podejrzewam, żaden by mnie nie usatysfakcjonował. Instrumentalnie to taka kropla, która drąży skałę...czekam, co się stanie. mART w tle pod koniec poprawił mi humor, Dave w lewym kanale zachęca do wsłuchania się, oo potem prawy kanał... pewnie to Alan. Nooo, końcówka ratuje utwór przed moja osobistą gorszą oceną - 4

Podsumowując - naprawdę bałam się, że nie strawię. Że napiszę ze spuszczoną głową, że "do bani". A tymczasem będę mieć zajęte uszy i jakieś-tam jądro w mózgu (już nie pamiętam jakie, było w Charakterach). Jeszcze niedawno myślałam, że muzyka lat 80-tych to tylko rozszerzona wersja Lady Gagi. Nie linczujcie. Człowiek uczy się całe życie:)

PS> Jedyne, czego mi w tej płycie brakuje to piosenka z głównym wokalem mARTina;)


So lut 09, 2013 20:27 pm Zobacz profil

Dołączył(a): So lut 07, 2009 13:40 pm
Posty: 345
Lokalizacja: Gdańsk
 
Post Re: A Broken Frame
Myślałaś że muzyka lat 80-tych to rozszerzona wersja Gagi?! Może lepiej zostań dziewczyno przy tym swoim wielce ambitnym grunge'u.


N lut 10, 2013 2:48 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2012 17:30 pm
Posty: 196
Lokalizacja: Olkusz
 
Post Re: A Broken Frame
A dziękuję Ci za radę.
Nie skorzystam.

Pozdrawiam


N lut 10, 2013 12:48 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 21, 2005 20:35 pm
Posty: 448
Lokalizacja: Mielec
 
Post Re: A Broken Frame
Bardzo często właśnie ludzie słuchający Pearl Jam czy w ogóle grunge'u podnoszą zęby na Depeche Mode czy zespoły związane z elektroniką. Osobiście nie to żebym miał coś do grunge;u, nie słucham tego w ogóle i nie interesuje mnie ten gatunek. Rock progresywny, psychodeliczny, symfoniczny, gotycki to są gatunki, które preferuję z muzyki ambitnej.
Wiem natomiast z własnego doświadczenia, że grunge'owcy to jedni z najbardziej ciekawych i najsympatyczniejszych odbiorców muzycznych. :wink: Czasem może lekko aroganccy. :P

Pisząc o muzyce z lat 80-ątych. Są fanatycy tamtej dekady, a są i tacy, którzy ją unikają. Np. miłośnicy wcześniejszych lat uważają ją za bezduszną i mało ambitną patrząc przez pryzmat właśnie różnych grup syntezatorowych.
The Cure - Disintegration, The Sisters Of Mercy - Floodland, Dead Can Dance - Within The Realm Of A Dying Sun, This Mortal Coil - It'll End In Tears , Devil Doll - The Girl Who Was Death. To jest pięć płyt, które polecam osobom uważającym lata 80-ąte za mało ciekawe !

Lekko się tu rozpisałem nawiązując do wcześniejszych postów, które mocno podkusiły mnie do napisania opinii o postrzeganiu pewnych rzeczy w muzyce.
Zaś co do A Broken Frame. Na pewno jest to płyta przełomowa. I znajdą się tacy, którzy właśnie ją uważają za WŁAŚCIWY DEBIUT. To nie już ten synth-pop z pierwszej płyty, ale jeszcze nie ten eksperymentalizm który pojawił się już na trzecim albumie. A Broken Frame ja uważam za coś w rodzaju...przedpokoju w domu twórczości DM. To płyta pełna pejzaży, dosyć malownicza dźwiękami i nastrojami. Gdzie człowiek słuchając jest na wsi, w górach, w lesie, na polnej drodze. Czy jest słonecznie czy deszczowo, letnio czy zimowo. Moi faworyci to My Secred Garden, Satelite i The Sun And The Rainfall. Album polecić mogę osobom szukających kojącego, lekkiego brzmienia. Przy którym nieco potańczyć, a także pomarzyć można. Których muzyka choć częściowo może przenieść w mniej stresowy i cywilizowany świat.


N lut 10, 2013 17:15 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2012 17:30 pm
Posty: 196
Lokalizacja: Olkusz
 
Post Re: A Broken Frame
Dzięki wielkie za komentarz. Przede wszystkim ze polecenie kilku płyt (postaram się przesłuchać, jak nadejdzie "mój czas"). Na razie odskoczyłam na chwilę na Deep Purple (mają świetnego gitarzystę od 1994 r., o czym nie wiedziałam).

Nie chciałam nikogo urazić swoją opinia o latach 80-tych. Po prostu tak myślałam... wychowywałam się w tamtych latach, słuchałam za dzieciaka Modern Talking itd. Może stąd mi się wzięło, że to raczej mało ambitne, zwłaszcza jak porównać do lat '70. W sumie faktem jest, że oceniam przez pryzmat rocka, który jest mi najbliższy.
O Depeszach zresztą tez przecież jeszcze do nie tak dawna miałam kiepską opinię.
Ale, jak to mawiają "tylko krowa zdania nie zmienia"...

Co do Broken Frame - jak dla mnie raczej nie działa na wyobraźnię. Szybciej wybrałabym Excitera (którego zresztą coraz bardziej lubię)... hmm... zdążyłam już z nim zwiedzić kilka światów;)
Ale jak to ktoś tu już wcześniej ujął - rzeczywiście, wygląda na to, że ABF to płyta jakby "w rozkroku".

(BTW. Grunge'u nie nazwałabym muzyka ambitną, chociaż dla mnie osobiście jest bardzo ważna, ale to li i wyłącznie z sentymentu i emocji jakie wnosi w moje życie).


Pn lut 11, 2013 1:25 am Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 26, 2013 23:19 pm
Posty: 131
 
Post Re: A Broken Frame
Całkiem niezły, najlepszy dla mnie Satellite, takie przyjemne granie. W ogóle cały album poprawia mi humor.


Wt cze 25, 2013 22:31 pm Zobacz profil

Dołączył(a): So lut 07, 2009 13:40 pm
Posty: 345
Lokalizacja: Gdańsk
 
Post Re: A Broken Frame
Gdyby zamiast The Meaning Of Love i A Photograph Of You (lubię te kawałki ale psują klimat płyty) wrzucić Now,This Is Fun i Oberkorn (Development Mix) byłby to mój album nr 3.


Pn lis 25, 2013 13:25 pm Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 25, 2013 19:20 pm
Posty: 30
 
Post Re: A Broken Frame
Szczerze to najbardziej znielubiona przezemnie jeśli już to może być tylko ,,Leave in silence", a co do meaning of love to lepsze było by nawet What's your name z Speak & Speal. :P


Śr gru 04, 2013 20:48 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 06, 2007 22:57 pm
Posty: 905
Lokalizacja: Łódź
 
Post Re: A Broken Frame
Moim zdaniem Now,this is fun obok Leave in Silence i The Sun and the Rainfall to trzy najlepsze utwory przed rokiem 83.


Pt gru 20, 2013 2:09 am Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sty 20, 2009 23:56 pm
Posty: 93
 
Post Re: A Broken Frame
Adi_dM napisał(a):
Gdyby zamiast The Meaning Of Love i A Photograph Of You (lubię te kawałki ale psują klimat płyty) wrzucić Now,This Is Fun i Oberkorn (Development Mix) byłby to mój album nr 3.

Dlaczego akurat Development Mix? Nie ma wersji singlowej, czy co?
Czasami mam wrażenie, że fani DM nie znają dyskografii :-(


Śr sty 01, 2014 22:05 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 17, 2005 15:15 pm
Posty: 4564
Lokalizacja: Powiś(L)e
 
Post Re: A Broken Frame
Ja mam ogólnie wrazenie, ze niektorzy fani nie znaja kompletnie dyskografii :wink:


Śr sty 01, 2014 22:48 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 08, 2006 21:01 pm
Posty: 303
 
Post Re: A Broken Frame
Marsheaux właśnie nagrało cover tej płyty, rewelacja - przyjemnie się słucha, w porównaniu do całej reszty zespołów
które próbowały jakkolwiek scoverować DM.
Luknijcie w ten temat:

viewtopic.php?f=10&t=21632


Pn sty 26, 2015 4:39 am Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 18, 2009 18:38 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Olsztyn
 
Post Re: A Broken Frame
Crazy Mary piszesz "Płyta stworzona pod stereo. Pod przestrzeń" Słuchałaś płyty w wersji 5.1???czy piszesz o "innej"przestrzeni :) W 5.1 ta płyta brzmi zupełnie inaczej,piosenki, nie które jak bym słuchał pierwszy raz,sa całkiem inne np. Monument który zaczyna się inaczej...Taki mały szczegól ale na początku tej piosenki nie ma muzyki lewa,prawa kolumna tylko jest w obu a same dzwieki na końcu utworu mamy tylko w głośnikach tylnych...Takich smaczków jest mnóstwo,gdy słuchałem tej płyty po raz pierwszy w 5.1 szczenka mi opadła.POLECAM!!!The Meaning of Love bardzo lubie szczególnie w wersji live,które zostało dodane na płycie również w 5.1 ,ogólnie płyta naprawdę dobra.


Śr lut 04, 2015 13:29 pm Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 18, 2009 18:38 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Olsztyn
 
Post Re: A Broken Frame
Jak można nie lubic The Meaning Of Love?wiem,mam wypite ale właczyłem w 5.1...hee morda się cieszy ,noga chodzi...to jest świetne,Mart z tyłu ,Dave z przodu..co chcieć więcej :)bardzo przyjemny ..yyy prrzyjemna piosenka :)


Cz kwi 02, 2015 1:10 am Zobacz profil

Dołączył(a): N sty 04, 2004 13:23 pm
Posty: 32
 
Post Re: A Broken Frame
Potrzebuję pomocy w sprawie rozwiązania pewnej kwestii. Otóż, mam zakupiony zaraz na początku po wydaniu egzemplarz kolekcjonerski SACD + DVD. Wydawnictwo charakteryzuje się tym, że okładka na odwrocie zawiera 2 błędy w postaci 2 dodatkowych pozycji zagranych Live, które fizycznie na płycie nie występowały (zorienotani wiedzą o jaki błąd chodzi). Dodatkowo, jeśli odtworzymy płytę w DTS 5.1 to podczas "Leave In Silence" występują dwa przeskoki. Gdzieś o czasie 2:40-2:45 i drugi raz pod koniec 3/4 minuty. Czy osoby, które posiadają te wydawnictow bez błędów na okładce, mogłyby odsłuchać Leave In Silence w DTS 5.1 i dać znać czy ten przeskok nadal występuje, czy jak i okładka, został poprawiony? Zastanawiam się czy zakupić już nową, poprawioną wersję - czy jest sens, bo zależy mi na poprawnym audio.


So sie 22, 2015 11:50 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 21, 2005 19:17 pm
Posty: 2017
Lokalizacja: Łódź
 
Post Re: A Broken Frame
Po kilkukrotnych, bezowocnych podejściach, Fletch podpisał mi się wreszcie właśnie na tej płycie. Więc coś to znaczy ;)


Śr wrz 02, 2015 19:35 pm Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 29, 2004 2:36 am
Posty: 377
Lokalizacja: Manchester
 
Post Re: A Broken Frame
My secret garden gniecie (imo jeden z najlepszych utworow DM of all time), a The sun and the rainfall to podstawa


N maja 08, 2016 12:05 pm Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 15, 2006 13:32 pm
Posty: 129
Lokalizacja: Szczecin
 
Post Re: A Broken Frame
Dziś 34. rocznica tego jedynego noworomantycznego albumu Mistrzów :nlmda: :beer: Ave DM :!: :!: :!:


Wt wrz 27, 2016 11:23 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 21, 2011 14:37 pm
Posty: 373
Lokalizacja: Alan wracaj ...
 
Post Re: A Broken Frame
Ktoś tu napisał, że The meaning of love to "wieś" ... Dla mnie to jedna z najbardziej genialnych piosenek DM z początku kariery. Świetna melodyka, brzmienie i tekst na czasie dla ich ówczesnych rówieśników :D
Wolę tysiąc razy bardziej niż "dżast kent get enof" :mrgreen:
Łaaa!


Pn mar 27, 2017 19:31 pm Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by (c) 2002 Sven Plaggemeier www.depechemode.de, modified by PFDM Team