Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 732 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 37  Następna strona
SOFAD 

Najlepszy utwór z Songs of Faith and Devotion to:
I Feel You 7%  7%  [ 36 ]
Walking in My Shoes 19%  19%  [ 101 ]
Condemnation 3%  3%  [ 15 ]
Mercy in You 7%  7%  [ 37 ]
Judas 2%  2%  [ 11 ]
In Your Room 31%  31%  [ 168 ]
Get Right With Me 1%  1%  [ 5 ]
Rush 11%  11%  [ 57 ]
One Caress 5%  5%  [ 25 ]
Higher Love 15%  15%  [ 82 ]
Liczba głosów : 537

SOFAD 
Autor Wiadomość
 
Post 
taaak,SOFAD jest taki..inny w porownaniu do tego co DM tworzyli przed nim...napewno to jedna z najlepszych plyt Dm...


Wt sie 02, 2005 14:15 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 16, 2003 12:42 pm
Posty: 229
Lokalizacja: Zabrze
 
Post 
niestety nie zaglosuje bo nie mam pojecia na co, gdyby bylo tak jak napisal persy, ze raczej ten najslabszy to w moim odczuciu byloby to One Caress

@Kefir :beer: hehehe :wink:


Wt sie 02, 2005 17:41 pm Zobacz profil WWW
 
Post 
Ostatnio doszłam do takiego spostrzeżenia, że Songs Of Faith & Devotion to płyta, na której nie ma piosenek. Są dzieła. A tekst nie jest podzielony na zwrotki, nie ma refrenów. Każde kilka minut z tej płyty to narastające emocje, które do czegoś prowadzą. Forma traktowana jest z nadzwyczajną swobodą... Nie ma sztywnych wstępów, są raczej wprowadzenie w coraz to magiczniejsze miejsca. Kawałek nie kończy się po ostatnim refrenie, tylko wtedy gdy emocje się zupełnie wyciszą. To jest muzyka, może dla niektórych zbyt patetyczna, ale właśnie to czyni ją wielką i mistyczną. Jest w niej szaleńczy spokój i chore pobudzenie.
To nie jest muzyka dla samej muzyki. To teksty i melodie Gore'a z aranżami Alana, w których Dave obnaża swoje wnętrze.


Cz wrz 29, 2005 20:21 pm
 
Post 
To album zepsuty przez spolkę Flood&Alan. Szkoda...po prostu szkoda. Przekombinowali.


Cz wrz 29, 2005 20:34 pm
 
Post 
dla Ciebie zepsuty dla innych uratowany :8):
bez Alana SOFADA by nie było bo "Violator" (zakładamy ,że też bez Alana) nie odnióśł by sukcesu (o ile w ogóle by powstał) i zespół rozpadł by się przed tym jak Gore wysłał Gahanowi dema w 92 roku :)
ale gdybanie gdybaniem :)


Cz wrz 29, 2005 20:37 pm
 
Post 
Gdybac sobie mozna na wiele sposobow ;) Nigdy nie lubilem tej plyty.:) Dla mnie na samym dole dyskografii...wiem ze narazilem sie wielu Alanofilom, no ale coz..trudno sie mowi:) Dla mnie Alan skaszanil ten album.


Cz wrz 29, 2005 20:40 pm
 
Post 
Nie podoba mi sie brzmieniowo procz kilku malych wyjatkow (higher love, In your room, walking in my shoes) Te kobzy w Judasu doprowadzaja mnie do szalu(zauwazylem ze Alan strasznie sie w kobzach lubuje..nie po raz pierwszy sie pojawiaja) :) Zsamplowane smyczki w One carres..straszne.Get right with me to porazka na maksa. Do tego dziwne pseudogospelowe brzmienie...calosc poskladana dosc dziwne..w taki sposob ze nie jestem w stanie przesluchac tego albumu od poczatku do konca, a takiego problemu nie mam nawet z Exciterem. Tlumaczenie tego rzekomo trudnymi utworami uwazam za dosc zabawne..nie ma takich na tym albumie. Wszystkie generalnie dosc wpadajace w ucho, ale pojedynczo. Probowalem przekonac sie do tej plyty wiele lat..niestety, nie udalo sie. :) Kiedys jeszcze lubilem I Feel you ale mi sie przejadlo :)


Cz wrz 29, 2005 20:50 pm

Dołączył(a): So gru 27, 2003 14:09 pm
Posty: 1175
 
Post 
Dokładnie. To tak jakby powiedzieć, że piosenki zespołu Mazowsze są trudne.


Cz wrz 29, 2005 20:54 pm Zobacz profil
 
Post 
smyczki w "One Carees" nie są zsamplowane...
Martin śpiewał na żywo a orkiestra grała...


Cz wrz 29, 2005 21:01 pm
 
Post 
Zależy w jakim sensie 'trudne'.
Wydaje mi się, że np. One Caress to przykład na największe zabawy harmoniczne Gore'a.

Cytuj:
Te kobzy w Judasu doprowadzaja mnie do szalu(zauwazylem ze Alan strasznie sie w kobzach lubuje..nie po raz pierwszy sie pojawiaja) Zsamplowane smyczki w One carres..straszne.

No wiesz, to Twój problem, że nie lubisz dźwięku kobzy czy kwintetu smyczkowego... To chyba nie powód żeby twierdzić, że Alan SOFAD zepsuł.


Ostatnio edytowano Cz wrz 29, 2005 21:08 pm przez ewysz_mns, łącznie edytowano 2 razy



Cz wrz 29, 2005 21:02 pm
 
Post 
Zsamplowane czy nie..brzmia jak dla mnie nienajlepiej. Ogolnie na SOFADzie jest sporo fajnych utworow. Ale album wyprodukowany jest fatalnie. Dlatego wlasnie uwazam, ze Alan do spolki z Floodem schrzanili robotę. Ale juz sie nie znecam nad ta plyta, bo mnie ukamieniuja :)


Cz wrz 29, 2005 21:07 pm
 
Post 
cóż "Violator" to też dzieło producenckie Flooda :) też uważasz ,ze jest skaszaniony? :)


Cz wrz 29, 2005 21:09 pm
 
Post 
Oczywiscie ze nie jest. Ale co to ma do rzeczy? Przeciez nie zawsze wszystko wychodzi nam dobrze ;) See you i The darkest star tez napisał Martin...tyle ze pierwszy to kiszka, a drugi jeden z najlepszych utworow w dyskografii dM (mialem juz przyjemnosc posluchac ;) )


Cz wrz 29, 2005 21:15 pm
 
Post 
mi się tam "See You" podoba :D
dobra kończmy :P


Cz wrz 29, 2005 21:19 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 09, 2003 8:00 am
Posty: 695
Lokalizacja: Gdańsk
 
Post 
SOFAD dziełem jest i basta, kto mówi inaczej ten ... nie mam rymu do "basta" :lol:

Agent - jeszcze parę lat i sam się o tym przekonasz - mi też to trochę zajęło ;) It's just a question of time :)


Pt wrz 30, 2005 8:12 am Zobacz profil WWW
 
Post 
Nie przekonalem sie przez 12 lat..a wrecz przeciwnie..na poczatku jeszcze jakos ta plyte znosilem. Im dalej tym gorzej. SOFAD porazką jest, i basta :P


Pt wrz 30, 2005 8:15 am
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 05, 2004 10:40 am
Posty: 1246
 
Post 
Rozumiem uwielbienie Ewelinki dla tego albumu, ale trzymajmy się faktów. Wszystkie utwory na tej płycie mają PIOSENKOWY charakter i PIOSENKOWĄ konstrukcję: refreny, zwrotki. Na temat "odczuć" możemy dyskutować, ale prosiłbym nie naginać faktów... "forma traktowana z najwyższą swobodą"... hm... jakoś zupełnie gryzie mi się to z legendarną perfekcją Wildera i opowieściami o szlifowaniu każdego niemal dźwięku tygodniami... to nie free jazz, Mili Państwo :wink:


Ostatnio edytowano Śr mar 14, 2007 12:40 pm przez mort, łącznie edytowano 1 raz



Pt wrz 30, 2005 9:00 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 04, 2005 7:30 am
Posty: 1740
Lokalizacja: WĄBRZEŹNO (WSZECHŚWIAT)
 
Post 
Najlepszy album dla mnie wprawdzie wychowałem się na innym to i tak Songs to najlepszy album który wciąż mnie czymś nowym zaskakuje.
Najlepsze utwory na płycie to
Walking in my shoes
In you room
one caress


Pt wrz 30, 2005 9:26 am Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 18, 2003 14:58 pm
Posty: 540
Lokalizacja: WARSZAWA
 
Post 
Absolutne opus magnum dla DM.

Lata mijają, a ta płyta jest niezmiennie na 1 miejscu w moim prywatnym rankingu.

SOFAD jest dla mnie skończenie doskonały, bez słabszych momentów, nie mogę wybrać 1 piosenki z tej płyty, bo z reguły słucham jej w całości.


Pt wrz 30, 2005 10:34 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 28, 2004 13:06 pm
Posty: 465
Lokalizacja: From outside
 
Post 
według mnie RuSH..fajnie perka idzie i basowa partia.. i motyw klawiszowy też jest genialny.. a wersja live z devotionala poprostu rozwala..zielone szperacze wśród tłumu i Gahan rzucający statywem od mikrofonu.. aaaach..

edit:trza było wybrać jedną no więc.. a że płyta jako całość jest genialna to co do tego nie ma wątpliwości..


Pt wrz 30, 2005 14:06 pm Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 732 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by (c) 2002 Sven Plaggemeier www.depechemode.de, modified by PFDM Team