Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 355 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona
Some Great Reward 
Autor Wiadomość
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
Nie macie wrażenia, że w "Blaszanych Rumakach" (heh tak nazywałem kiedyś jak byłem mały - BR) słychać odgłosy zapalniczek? Mam takie wrażenie. Uwielbiam ten utwór, jest cudowny i powinien być singlem, tak samo jak Wilderowskie "If you want".


Śr lut 02, 2011 13:37 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 02, 2006 11:11 am
Posty: 2372
Lokalizacja: Olsztyn
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
O kuźwa....Peter, BR było singlem! No ludzie... :? Poczytaj trochę tu i ówdzie z łaski swojej.


Śr lut 02, 2011 13:53 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 09, 2004 20:21 pm
Posty: 1974
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
Blasphemous Rumours - "blaszane rumaki heh" :(
Czy dla Ciebie istnieje jakakolwiek świętość? ja jebe.


Śr lut 02, 2011 14:39 pm Zobacz profil
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
Tak, racja, kultowe DM. To ta kapela co nagrała "Shout". I jeszcze "Smalltown Boy". Szkoda, że te kawałki nie wyszły na singlu.


Cz lut 03, 2011 20:17 pm
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
Przepraszam Państwa, że się wtrącę, ale te odgłosy w Blaszanych Rumakach to raczej nożyczki. Dziękuję.


Pt lut 04, 2011 16:51 pm
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
Przecież wyszedl, jako druga strona Set Me Free :o .


Pt lut 04, 2011 21:30 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 02, 2006 11:11 am
Posty: 2372
Lokalizacja: Olsztyn
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
mateo_kozak napisał(a):
Przepraszam Państwa, że się wtrącę, ale te odgłosy w Blaszanych Rumakach to raczej nożyczki. Dziękuję.


Że to nożyczki, to raczej oczywiste. :wink: Myślę, że Peterowi chodziło o coś innego. A jeśli o to...no cóż....naprawdę nie wiem, jak można to skojarzyć z zapalniczką.


So lut 05, 2011 11:31 am Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 20, 2005 14:14 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Widzew Lodz
 
Post Re: SOME GREAT REWARD
@Strange 69
bardzo cenie sobie wypowiedzi niektorych uzytkownikow,bo pozwalaja mi spojrzec na utwor zupelnie z innej persektywy,ktos znowu dopowie jakas ciekawostke z tym zwiazana,po prostu nie chce przedzierac sie przez wpisy o blaszanych rumakach czy innych kwiatkach zeby znalesc wartosciowy i tresciwy post.Naprawde nie przeszkadza mi polemika z Petereczkiem w dzialach speak ,spell czy tez w temacie o bejsach.chlopak rozszerza niebezpiecznie horyzonty,niestety nie idzie to w parze z rozszerzaniem swojej wiedzy.

koniec offtopa z mojej strony


So lut 05, 2011 14:22 pm Zobacz profil
 
Post Re: Some Great Reward
Ta płyta jak BC odsłania swoje piękno jak się tego słucha o zmroku i na dobrych słuchawkach.... ile tam jest smaczków w "If you want" Ale jakoś nie odkryłem dlaczego Al tak negatywnie odnosi się do piosenek Martina. Obie grupy kompozycji czy Alana czy Mart'a to ten sam wysoki poziom.


Cz lut 24, 2011 13:55 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 06, 2007 22:57 pm
Posty: 904
Lokalizacja: Łódź
 
Post Re: Some Great Reward
1.Something to Do- 4.5
2.Lie to me- 4.5
3.People are People- 4.5
4.It Doesn't matter- 3.5
5.Stories of Old- 4
6.Somebody- 4
7.Master and Servant- 4.5
8.If you want- 4
9.Blasphemous Rumors- 5

średnia ok.4,28

Dla mnie trochę płyta nierówna.Choć specyficzna.Bardzo mocnym puntkem albumu są teksty.
Jednak dla mnie lepszą płytą jest CTA.


Wt mar 15, 2011 18:17 pm Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 15, 2006 13:32 pm
Posty: 128
Lokalizacja: Szczecin
 
Post Re: Some Great Reward
W sobotę 24-go minęła właśnie 27. rocznica wydania tego albumu :nlmda:


Śr wrz 28, 2011 23:45 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 22, 2010 14:01 pm
Posty: 332
Lokalizacja: where the streets have no name
 
Post Re: Some Great Reward
Płyta idealna zarówno na parkiet, jak i do refleksji.
Najlepsze (moim zdaniem) utwory to Lie to me, People are people, Stories of old.
Nie przepadam zbytnio za Somebody. Ckliwe toto i dłuży się niemiłosiernie :wink: chociaż tekst mi się podoba.
Najlepszy klip - People are people.


N wrz 16, 2012 15:12 pm Zobacz profil

Dołączył(a): N lis 07, 2010 16:17 pm
Posty: 417
 
Post Re: Some Great Reward
trudną mi określić tą płytę jedna z najlepszych bez dwóch zdań :nlmda:


Pn wrz 24, 2012 17:23 pm Zobacz profil
 
Post Re: Some Great Reward
Według mnie bardzo dobry album, tak jak każdy z pierwszych 10. Bardzo do mnie przemawia także kompozycja Wildera, nie dawno miałem możliwość odsłuchu demówki i mnie raczej nie porwała, ale usłyszałem głos Alana. :) Nie ma tu wyraźnie słabego kawalka, podobają mi się także piosenki śpiewane przez Marta, jakoś mam wrażenie, że dobrze sobie dobierał repertuar, nie porwał się na ambitniejsze kawałki tylko takie, które da radę czysto zaśpiewać. w ogóle brawa za wszystkie jego kompozycje.


N wrz 30, 2012 16:03 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2012 17:30 pm
Posty: 196
Lokalizacja: Olkusz
 
Post Re: Some Great Reward
Pierwszo-drugie wrażenie. Oceny 1 (---) do 6 (+++)
1. Something to do - To sobie zrobiłam... podczas ściągania muzy ten utwór zapisał mi się między piosenkami na Exciterze. I byłam totalnie zaskoczona, że taki ich "klasyczny", staro-depeszowski utwór znalazł się na tej płycie. Hehe. Ale byłam na tyle zaniepokojona tym faktem, że nie omieszkałam sprawdzić. I rzeczywiście. Wracając do utworu - dobry. Typowy, ale dobry. -4
2. Lie to me - brzmi dla mnie trochę jak mieszanka Sal Solo i Right Said Fred. Nie wiem czemu. No, ok, chórek mARta nie pasuje. Mogę posłuchać, ale mnie nie porywa. Trochę taki jakby za prosty... -3
(właśnie mnie olśniło, dlaczego jakoś nigdy nie szokowały mnie stroje mARTina - bo wcześniej widziałam to:
https://www.youtube.com/watch?v=ngXPnHaWuMI)
3. People are people - ciężko ocenić mi utwór, który znam od prawie dwudziestu lat. Bardzo go lubię. Te wszystkie młoty, metalowe pręty itd. Oczywiście jak dla mnie regałowe przesłanie mARTa, które trafia w konwencję mojej rybiej natury stuprocentowo. I oczywiście, jak już napisałam, zawsze czekam na to zakończenie -5
4. It doesn't matter - Zastanawiałam się jak nagrywali ścieżki. Nie wyobrażam sobie, żeby mARTin mógł śpiewać słysząc w tle muzykę, bo IMHO, te dwie ścieżki idą zupełnie innymi drogami. Można łatwo stracić wątek. I nie zgodzę się tutaj z Peters1984, bo, owszem, melodie w obu utworach mARTina na tej płycie są proste, jednak patrząc na jego dokonania na innych płytach mam wrażenie, że właśnie sobie zostawia egoistycznie najlepsze i wcale nie najłatwiejsze kawałki do zaśpiewania. Wracając do utworu - miły i przyjemny dla ucha, jednak na razie osobiście czuję dysonans między śpiewem mARTina a muzyką. -4 (przyznam stronniczo, że dlatego, że mARTin - gdyby to śpiewał Dave byłoby pewnie 3)
5. Stories of old - Zachwycił mnie. Dave śpiewa bardzo wyraziście, emocjonalnie, z naciskiem w odpowiednich momentach, delikatnie w innych, różnorodnie jednym słowem. Melodycznie bardzo udany. Lirycznie też. Najlepszy po Somebody. -6
6. Somebody - może trochę przyblakł, bo tez znam go kupę lat, jednak definitywnie i bezwzględnie na pierwszym miejscu płyty (w sumie jeden z moich najulubieńszych utworów DM). No i jak zwykle - chłopaki zaśmiali mi się w twarz. Już po Judas spodziewam się takich kwiatków. Taki piękny, romantyczny jak jasny gwint tekst, ideały, miłość, tęsknota, super pięknie, a czytam, że nagrywali z Alanem nago w studio, a obok Dave bzykał jakąś laskę. I całą magię szlag trafił. Ale utwór jest naprawdę piękny. -6
7. Master and servant - Ha! Wydawało mi się zawsze, że ta piosenka jest lepsza. Tak ją zapamiętałam z dzieciństwa. Tymczasem teraz mnie nie bardzo porwała. Duży plus tutaj - syntezatory. -3,5
8. If You want - Nudzi mnie. Podobnie jak Exciter. Na razie. -2
9. Blasphemous rumours - kolejny świetny kawałek. Wokal Dave'a - coraz bardziej się przekonuję do Niego. Z zachwytu nie pieję tak jak nad Stories of old, ale lubię go słuchać -4,5


Pt lis 09, 2012 23:10 pm Zobacz profil
 
Post Re: Some Great Reward
Super recenzja. Mi się zawsze podobało, że przy produkcji tego albumu Depeche Mode usypali najwięcej cukru. :mrgreen: Nie ma tiu złego kawałka, a "If You want" uważam za genialny kawałek. w stosunku do przeciętnego dema, wersja finalna 11/10.


So lis 10, 2012 20:15 pm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 09, 2007 15:17 pm
Posty: 557
Lokalizacja: Hrabstwo Tenczyńskie
 
Post Re: Some Great Reward
Płyta wybitnie pesymistyczna. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że najbardziej ponura w dyskografii. I nie chodzi o muzykę, a o teksty. Zwątpienie, bezrobocie, brak poszanowania drugiego człowieka, niemożność posmakowania bliskości, życie w ułudzie. Wszystko miesza się w epatujący niezwykłą goryczą koktajl ludzkiej bezsilności. Jedna z najbardziej sugestywnych płyt lat 80., klaustrofobiczną atmosferą przypominająca trochę krautrockowe brzmienia spod znaku "Can".


N lis 25, 2012 23:50 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 04, 2012 20:57 pm
Posty: 86
 
Post Re: Some Great Reward
To jedna z moich ulubionych płyt. Uwielbiam ją za ten melancholijny klimat. Jest taka metaliczna jakby, zimna, szorstka, mroczna.
Najlepszy numer na płycie wg mnie: Lie to me, a zaraz za nim If you want, Stories of old, Blasphomous rumours.
M&S wolę w wersji live ze 101; podobnie jak Somebody.
Lie to me z Hamburga 1984r. brzmi wyjątkowo przejmująco jak dla mnie. każdy dźwięk przeszywa. Podczas słuchania odczuwam jednocześnie ból i przyjemność.


Wt gru 04, 2012 21:12 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 05, 2013 17:00 pm
Posty: 34
 
Post Re: Some Great Reward
Some Great Reward to płyta, której gdy się słucha da się wyczuć niewypowiedzianą magiczną aurę, a także niebywale chwytliwy hmm nie wiem czy dobrze to ujmę... erotyzm? Oczywiście jak zwykle w przypadku Depeche Mode - z klasą.

Pierwsze trzy płyty, które notabene bardzo lubię nie pokazały jeszcze jednak w całej swej okazałości stylu Depeche Mode - ten w pełni wykrystalizował się na Some Great Reward.

Wydaje mi się, że myślą przewodnią tej płyty jest jak wskazuje nam już sam tytuł zwrócenie uwagi na "Wielką Nagrodę", która na nas czeka. Na czym miała by ona polegać? Myśle, że to co myśle na ten temat zobrazowałem w poście na temat stylu Depesza - właśnie trzymanie się określonych postaw, wartości prowadzi właśnie do tej wielkiej nagrody. Nagrody, która polegać będzie na tym, że nasze poczucie własnej wartości będzie rosnąć, będziemy czuć się pewniej i mocniej. Depeche cały czas jednak przypominają nam tutaj o pokorze nie unikając przy tym ironii. Nie wiem czy już o tym mówiłem, ale zapewne jedną zgłównych cech stawiających ten zespół na piedestale mojego osobistego rankingu jest to, że są mistrzami ironii - na naszym podwórku w tamtym czasie pojawił się fenomenalny Franek Kimono (oczywiście obu tych wykonawców nie da się ze sobą porównać jeśli chodzi prezentowany styl muzyczny) - tamta ironia również mnie uderzała bardzo mocno, Depeche z kolei z całą swoją dostojnością i powagą będąc dużo dalej od dosłowności tak naprawde mówiąc kolokwialnie (może użyje za mocnego słowa) w jakimś tam stopniu robią sobie "jaja". Wydaje mi się, że ironią Depeche chcą pokazać, że tak naprawde życie jest jednym wielkim teatrem, nie możemy przywiązywać zbytniej wagi do rzeczy materialnych - jako ludzie żyjemy na tym samym świecie w którym zdarzają się takie rzeczy jak w utworze zamykającym czyli Blasphemous Rumours i nigdy, przenigdy nie możemy być zbyt pewni siebie i tak naprawde bez zrozumienia ironia umiera, a gdy ironia w nas umrze stajemy się żywymi trupami.

Przez to nigdy niestety nie unikniemy pewnego poczucia pustki, nawet w stanie szczęścia. Myśle, że pewną drogą w tym temacie może być utworzenie sobie innego wewnętrznego punktu odniesienia jakim może być wiara w Boga.

Kończe już tutaj - mam nadzieje, że to nie moje ostatnie słowo na temat tej płyty, bo jest tu wiele do powiedzenia. Słowem - new romantic w najbardziej czystej i dojrzałej postaci.

PS. Ale przecież Bóg ma chore poczucie humoru :P


Śr mar 20, 2013 18:10 pm Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 16, 2009 19:58 pm
Posty: 1085
Lokalizacja: 3City
 
Post Re: Some Great Reward
@kwak
podzielam twoje zdanie w wielu sapektach o których piszesz.

Dla mnie Some Great Reward to nr 1 w dyskografii Depeche Mode.
Zarówno dosłownie (pierwsza płyta, z którą prawie 30 lat temu obcowałem w całości) jak i 1 bo najlepsza płyta Depeche Mode.
Nie mam czasu by rozwinąć teraz tą tezę, ale gdyby nie SGR pewnie miałbym inny stosunek do całej twórczości DM.
Zawsze gdy wracam do tych dźwięków i tekstów odczuwam radość bycia fanem tych genialnych twórców, nigdy mi się nie znudziła, zawsze żałuję po wysłuchaniu BR, że to już koniec. Dla mnie absolutnie genialny materiał w warstwie brzmieniowej, kompozycyjnej, wokalnej i lirycznej. Zaraz obok są CTA, BC i MFTM i nareszcie dołącza chyba kolejna czyli Delta Machine.


So kwi 27, 2013 12:03 pm Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 355 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by (c) 2002 Sven Plaggemeier www.depechemode.de, modified by PFDM Team