In the End
Moderatorzy: nancy boy, Moderatorzy
Re: In the End
Ciężko cokolwiek powiedzieć po tej jakości nagrania, ale jednak brzmi niezgorzej. Zupełnie nie pasuje do Memento Mori, nic więc dziwnego, że odpadło. Na pewno nie ma to sznytu radiowego hitu, ale przyjemny b-side to już proszę bardzo. Trzeba czekać na lepszą jakość nagrania, bo trudno coś o brzmieniu powiedzieć. Utwór to kolejna kolabora Martina z Richardem Butlerem.
Martin powiedział, że wszyscy go bombardują pytaniami o te 4 dodatkowe utwory, ale poza "In The End" właśnie nie jest w stanie powiedzieć kiedy zostaną wydane. To chyba (ALE!: "chyba") oznacza, że nie wydadzą ich jako dodatek do Depeche Mode:M. Może jaka kompilacyja się szykuje? Dawno nie było. No, ale to spekulacje.
EDIT: A! takie moje pierwsze wrażenie było: "Psia żesz ich mać! Wzięli któryś z tych AI niby-DM nagrań na napisy końcowe!" Trochę mi to tak zabrzmiało.
Martin powiedział, że wszyscy go bombardują pytaniami o te 4 dodatkowe utwory, ale poza "In The End" właśnie nie jest w stanie powiedzieć kiedy zostaną wydane. To chyba (ALE!: "chyba") oznacza, że nie wydadzą ich jako dodatek do Depeche Mode:M. Może jaka kompilacyja się szykuje? Dawno nie było. No, ale to spekulacje.
EDIT: A! takie moje pierwsze wrażenie było: "Psia żesz ich mać! Wzięli któryś z tych AI niby-DM nagrań na napisy końcowe!" Trochę mi to tak zabrzmiało.
Ostatnio zmieniony pt cze 06, 2025 8:09 am przez czapelka, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: In the End
Fajne. Przypominaja mi sie dobre stare czasy jak sluchalo sie nowosci od dM w podobnie slabej jakosci.
Re: In the End
kurde jesli to nie jakis fake to dla mnie brzmi bardzo bardzo intrygujaco, bardzo depeszowo i szczerze mowiac po tym fragmencie wydaje mi sie ze od strony melodyjnosci i potencjalu komercyjnego ( jesli moge tak to ujac) utwor brzmi lepiej niz niejedna kompozycja na MM, wg mnie Martin te 4 utwory specjalnie kisi na jakas inna okazje - moze jakies the best albo inna kompilacja ?
ale w ogole ktos wie co to za film?
ale w ogole ktos wie co to za film?
Re: In the End
No jak to jaki? "Koncertówka" z trasy Memento Mori nagrana w Meksyku. Nasi jak to nasi - nie chcą robić standardowego video z trasy, więc od kilku tras kombinują - a to Antek wplata wywiady przy okazji Delty, a to fani przy Spiricie, a teraz jakieś poematy i meksykańskie jakieś wtręty (niby gdy tam grali odbywał się tam Day of the Dead, więc to jakoś koresponduje z tematyką płyty). Teraz była premiera, a jesienią dostępne dla ogółu (może coś w kinach, pewnie jakiś Blu-Ray/DVD)
Setlista (za forum HOME od gościa, który był na premierze):
MY COSMOS IS MINE
WAGGING TONGUE
IT'S NO GOOD
EVERYTHING COUNTS
MY FAVORITE STRANGER
SISTER OF NIGHT
SPEAK TO ME
SOUL WITH ME
A PAIN THAT I'M USED TO
WRONG
STRIPPED
WORLD IN MY EYES
ENJOY THE SILENCE
CONDEMNATION
NEVER LET ME DOWN AGAIN
PERSONAL JESUS
GHOSTS AGAIN
IN THE END
Setlista (za forum HOME od gościa, który był na premierze):
MY COSMOS IS MINE
WAGGING TONGUE
IT'S NO GOOD
EVERYTHING COUNTS
MY FAVORITE STRANGER
SISTER OF NIGHT
SPEAK TO ME
SOUL WITH ME
A PAIN THAT I'M USED TO
WRONG
STRIPPED
WORLD IN MY EYES
ENJOY THE SILENCE
CONDEMNATION
NEVER LET ME DOWN AGAIN
PERSONAL JESUS
GHOSTS AGAIN
IN THE END
Re: In the End
kurde jak to pisalem to jakies zacmienie umyslu mialemczapelka pisze: ↑pt cze 06, 2025 20:27 pm No jak to jaki? "Koncertówka" z trasy Memento Mori nagrana w Meksyku. Nasi jak to nasi - nie chcą robić standardowego video z trasy, więc od kilku tras kombinują - a to Antek wplata wywiady przy okazji Delty, a to fani przy Spiricie, a teraz jakieś poematy i meksykańskie jakieś wtręty (niby gdy tam grali odbywał się tam Day of the Dead, więc to jakoś koresponduje z tematyką płyty). Teraz była premiera, a jesienią dostępne dla ogółu (może coś w kinach, pewnie jakiś Blu-Ray/DVD)
Setlista (za forum HOME od gościa, który był na premierze):
MY COSMOS IS MINE
WAGGING TONGUE
IT'S NO GOOD
EVERYTHING COUNTS
MY FAVORITE STRANGER
SISTER OF NIGHT
SPEAK TO ME
SOUL WITH ME
A PAIN THAT I'M USED TO
WRONG
STRIPPED
WORLD IN MY EYES
ENJOY THE SILENCE
CONDEMNATION
NEVER LET ME DOWN AGAIN
PERSONAL JESUS
GHOSTS AGAIN
IN THE END
na youtube jest takie cos:
https://www.youtube.com/watch?v=kWvW4NjIjJ8
Re: In the End
Był. Martin, Dave i reżyser, jakieś 30 minut. Martin tam m.in. potwierdzał, że "In the end" to jeden z czterech odrzutów z "Memento mori", o które nie przestają go pytać, ale nie wiadomo kiedy całość będzie wydana.
Na YouTube jest parę nagrań tego wywiadu.
https://www.youtube.com/watch?v=PZnpJvH4Iqg
-
personal benek
- Posty: 857
- Rejestracja: ndz lip 05, 2009 16:19 pm
Re: In the End
Wow. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakiś kawałek DM spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Brzmi świetnie. Nie jest to nadzwyczajna kompozycja, nie ma też jakichś fajerwerków brzmieniowych, ale jest to "coś". Ten refren po prostu chwyta za serce, a całość porusza. Bardzo mi się podoba 
Re: In the End
mogli zostawić na następny album bo to jest naprawdę bardzo dobre ale poczekajny na dobrą jakość, żeby nie było zawodu jak przy Nothing Impossible
-
personal benek
- Posty: 857
- Rejestracja: ndz lip 05, 2009 16:19 pm
Re: In the End
Pod tym linkiem powyżej jest w już naprawdę sensownej jakości. Swoją drogą widać tutaj, że porządny kawałek broni się zawsze, choćby nagrywano go schabowym. W wersji ze wspomnianego linku wyłaniają się dźwięki, których nie słychać lub prawie nie słychać gdzie indziej. I jest jeszcze lepiej. W sumie to podoba mi się wszystko w tym utworze. W tym stuleciu nie mieli wielu takich numerów.
Re: In the End
Podobnie uważam. Zakochałem się od pierwszego odsłuchania ale nie tylko ja bo wielu ludzi (YouTube). Dlaczego nie zmieściło się na albumie ? bo tego nie da się wykonywać live (perkuska elektroniczna, triphopowy loop) której nie da dałoby się zastąpić akustyczną.
Re: In the End
Nie zwracałbym w ogóle uwagi na komentarze na YT. Zdecydowana większość o muzyce jest pozytywna lub entuzjastyczna do przesady. Tak jakby nie istniała zła muzyka, a jej jakość zależała od tego, czy się podoba. Oczywista bzdura. I wcale nie jestem zdziwiony, że się podoba. Przecież to DM
Jak miałoby być inaczej?
Oprócz subiektywnych odczuć warto byłoby też się pochylić nad obiektywnymi kryteriami. Inaczej to rozmowa o czyichś wrażeniach, a nie o samej muzyce, czyli z góry prowadząca donikąd.
Z tego drugiego linku mogę wywnioskować tyle, iż jest to kompozycja o niewątpliwym potencjale melodycznym, wyrazistym rytmie z piękną harmonią i niebanalnym klimatem. Jak już napisał mój przedmówca, niezbyt nadająca się do grania na żywo. Osobiście jestem na tak.
Czy tylko ja słyszę podobieństwo do Where I Wait?
Oprócz subiektywnych odczuć warto byłoby też się pochylić nad obiektywnymi kryteriami. Inaczej to rozmowa o czyichś wrażeniach, a nie o samej muzyce, czyli z góry prowadząca donikąd.
Z tego drugiego linku mogę wywnioskować tyle, iż jest to kompozycja o niewątpliwym potencjale melodycznym, wyrazistym rytmie z piękną harmonią i niebanalnym klimatem. Jak już napisał mój przedmówca, niezbyt nadająca się do grania na żywo. Osobiście jestem na tak.
Czy tylko ja słyszę podobieństwo do Where I Wait?
Re: In the End
Chyba na tę chwilę najlepiej brzmiąca wersja, słychać że nagrywana kapciem lepszej jakości 
https://rumble.com/v6x17cm-depeche-mode-in-the-end.html
https://rumble.com/v6x17cm-depeche-mode-in-the-end.html
Re: In the End
dzieki, calkiem niezla ta wersjaczapelka pisze: ↑wt sie 05, 2025 0:03 am Chyba na tę chwilę najlepiej brzmiąca wersja, słychać że nagrywana kapciem lepszej jakości
https://rumble.com/v6x17cm-depeche-mode-in-the-end.html
a przy okazji ta platforma jakas dziwna imo, podejrzane tresci
-
Black ceLebrator
- Posty: 137
- Rejestracja: śr lut 14, 2018 21:15 pm
Re: In the End
Jakich paskudnych czasów w biznesie muzycznym dożyliśmy...
Żeby premierowy kawałek kitrać na napisach do video...
A było by miło, gdyby wydali singla, albo B-side'a na singlu. O singlu mówię w tradycyjnym znaczeniu jako nośniku fizycznym, bo jak wiemy, w dzisiejszych czasach hasło 'singiel' ma inne znaczenie.
Czas umierać...
Żeby premierowy kawałek kitrać na napisach do video...
A było by miło, gdyby wydali singla, albo B-side'a na singlu. O singlu mówię w tradycyjnym znaczeniu jako nośniku fizycznym, bo jak wiemy, w dzisiejszych czasach hasło 'singiel' ma inne znaczenie.
Czas umierać...
Re: In the End
Można już odsłuchać w normalnej jakości na Spotify'u (i pewnie innych streamingach).
Również na oficjalnym kanale DM na YouTube:
https://www.youtube.com/watch?v=orgnOgq1wGE
Również na oficjalnym kanale DM na YouTube:
https://www.youtube.com/watch?v=orgnOgq1wGE
Re: In the End
Fajny numer ale taki niedoprodukowany.
Zapomnieli ewidentnie zmasakrować wokal Dave'a tak, aby człowiek sluchając tego miał ochotę powiesić się na własnych jelitach.
Ale pewnie dzięki temu ja, jako miłośnik czystego wokalu Davea oceniam ten numer bardzo wysoko, cholernie mi się podoba, znacznie bardziej niż przynajmniej polowa MM.
Zapomnieli ewidentnie zmasakrować wokal Dave'a tak, aby człowiek sluchając tego miał ochotę powiesić się na własnych jelitach.
Ale pewnie dzięki temu ja, jako miłośnik czystego wokalu Davea oceniam ten numer bardzo wysoko, cholernie mi się podoba, znacznie bardziej niż przynajmniej polowa MM.
Re: In the End
Z jednej strony całkiem fajny... taki trochę nieoczywisty.
A z drugiej - brzmi trochę jak wygenerowany przez AI...
A z drugiej - brzmi trochę jak wygenerowany przez AI...
-
memphissto
- Posty: 630
- Rejestracja: ndz cze 24, 2007 20:46 pm
- Lokalizacja: Poznań
Re: In the End
Bardzo dobry utwór. Ma jak dla mnie jakąś przyjemną lekkość połączoną z tym nieco funeralnym klimatem Memento Mori.
Szkoda, że tylko 3 minuty z kawałkiem, chciałoby się więcej. Ale i tak dobrze, że nie zostało to w szufladzie.
Szkoda, że tylko 3 minuty z kawałkiem, chciałoby się więcej. Ale i tak dobrze, że nie zostało to w szufladzie.