DVDBONG32 czyli jak sprzedać gówno w papierku

oficjalne wydawnictwa depeche mode

Moderatorzy: nancy boy, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Geo Dutour
Posty: 159
Rejestracja: wt sty 20, 2009 22:56 pm

DVDBONG32 czyli jak sprzedać gówno w papierku

Post autor: Geo Dutour »

Mam "singla" DVD "Freelove" DVDBONG32. Sprezentował mi to kuzyn z Niemiec. Myślałem, że chociaż teledysk do "Freelove" będzie, ten co leciał na MTV i na Vivie. Ale gdzie tam... Jest tylko bootlegowe nagranie live "Freelove" zrobione chyba telefonem, kilka krótkich filmików z przygotowań do koncertu i z kręcenia teledysku, oraz dwa nagrania live w wersji audio. Co sądzicie o wydawaniu takich "atrakcji"? Bo dla mnie to straszne byle co, ani to jakości nie ma ani atrakcyjności. Na ebayu kosztuje to 32 dolary. We wkładce jest to słynne kontrowersyjne zdjęcie panów stylizowanych jeden na Elvisa, drugi w koafiurze afro, a Martin jest w panterce.
czapelka
Posty: 1412
Rejestracja: śr lis 12, 2003 12:55 pm

Re: DVDBONG32 czyli jak sprzedać gówno w papierku

Post autor: czapelka »

To były tak zwane single DVD, dziwny format, no i koniec końców nie przyjął się na długo, bo ostatnie takie wydawnictwo DM to Martyr z 2006 roku. Freelove było pierwszym tego typu singlem wydanym przez Depeche Mode, więc to była partyzantka eksperymentatorska. Stąd pewnie ten dziwny "live bootleg" klip zamiast zwykłego klipu do Freelove. W momencie wydania na pewno nie kosztowało to tyle kasy (pamiętam, że kupiłem wtedy nie mając jeszcze napędu DVD :) ), teraz spokojnie na naszym rodzimym allegro możesz to wyszarpać dużo taniej, np. tutaj po 44/45 PLN:

https://allegro.pl/oferta/dve-depeche-m ... 8054456074
https://allegrolokalnie.pl/oferta/depec ... 1084387760
Black ceLebrator
Posty: 137
Rejestracja: śr lut 14, 2018 21:15 pm

Re: DVDBONG32 czyli jak sprzedać gówno w papierku

Post autor: Black ceLebrator »

Jako kolekcjoner CD, mógłbym w ten sposób się odnieść do co najmniej 20 wydawnictw DM na mojej półce.
Przede wszystkim do tych, które zawierają niestrawne dla mnie remixy, po które na półkę nie sięgam i są tylko elementami mojej kolekcji.
Z tego co pamiętam, najgorszym holokaustem dla moich uszu są Suffer Well LCD i John The Revelator LCD.
ODPOWIEDZ