Music for the masses-wspaniała płyta,uniwersalna, zwiastujaca juz pewną dojrzalość twórczą zespołu, dla mnie jest to preludium przed doskonałym Violatorem.Wydaje mi się, że MFTM jest wydawnictwem niedocenionym w pełni,a przecież na tym albumie aż roi się od fantastycznych utworów-klasyków DM
"Never let me down"-teledysk jest jednym z najlepszych w karierze DM, a wersja koncertowa po prostu porywa, jak wzniosły hymn,niezrównany na żywo, jeden z mocniejszych punktów wystepu
"The things you said"-nachodzi mnie pewien rodzaj słodkiej melancholii, gdy tego słucham-każdy dźwięk to majstersztyk, bardzo identyfikuję się z tym utworem, powiedziec o nim 'życiowy,' to za mało
"Strangelove"-przeuroczy, zmysłowy teledysk, zachwyca mnie zawsze wygląd Alana i Dave'a na nim(!)

od razu porywa do tańca, no i ten tekst-znowu pełna identyfikacja
"To have and to hold"-intryguje mnie rytm tego utworu
"Nothing"-doskonały na dwie okazje:do tańca i na podróż,
"Little 15""I want you now"-przepiekne ballady, nostalgiczne
"Pimpf"-hipnotyzuje podczas słuchania-hymn wtajemniczonych