Na jutubie sporo tego lezy. Takiego Depeche Mode chcę, jeden kumaty gostek za klawiszami zamiast Eignera i Gordeno i szafa gra. Bez perkusji zywej, dM grajacego live Dangerous, Lie To Me i normalna wersje In You Room.
Swoja droga to caly czas szukam potwierdzenia ze wokalista posilkuje sie playbackiem, ale dowodow nie mam.
Jak dla mnie to jest droga z jakiej zeszli - niestety - chlopaki, a ktora byla ta droga ktora powinni byli isc.
Swoja droga to dzisiaj w Monachium calkowicie przypadkiem spotkalem kolesia ktory byl jako techniczny z dM na trasie. Mowil ze nie jest fanem, i dlatego posiadajac wejsciowki za scene chetnie je odstepowal, z tego co pamietal, fanatykom z naszego kraju (o ile dobrze pamietal to z Poznania). Chlopak jest Szkotem z Aberdeen. Acha i potwierdzil mi jeszcze ze klawisze Fletcha nie sa do niczego podlaczone podczas trasy